Dziki robot – Peter Brown

Pasjonauci

Lektura  książki Dziki robot przypomina wyjazd z centrum dużego miasta na wieś czy w Bieszczady. Tam gdzie do kolejnego domu macie kilka kilometrów, a w telefonie brakuje zasięgu.

Fabuła

Dziki robot autorstwa Petera Browna to opowieść o robocie serii ROZZUM, który w wyniku sztormu i zatonięcia przewożącego je statku – trafia na bezludną i dziką wyspę. Roz już na początku przekonuje się, że poradzenie sobie w nieznanym i groźnym otoczeniu, nie będzie łatwe. Zwłaszcza gdy zamieszkujące wyspę zwierzęta nie ufają jej i starają się jej pozbyć.
Powoli jednak Robot znajduje sposób na odnalezienie się w otoczeniu i nawiązanie przyjaźni z tymi, którzy byli jej tak nieprzychylni.
Wkrótce jednak okazuje się, że przeszłość Roz nie da o sobie zapomnieć.

Inna niż wszystkie

Lektura książki Petera Browna potrafi być, zwłaszcza na początku, dużym szokiem.  Przyzwyczajeni do dynamicznej akcji, mnogości kolorów, bohaterów, wydarzeń, możecie być trochę zdezorientowani tym w jakim klimacie snuta jest opowieść o Roz.
Dziki robot to zupełnie inny świat, w którym niemalże wraca się wspomnieniami do czasów dzieciństwa, w pośpiechu zjadanej kromki  z powidłami (prosto od Babci), zachwytu nad kijankami w stawie czy podglądaniu lasu z perspektywy wyższych gałęzi, na które się wspinaliśmy.

Ten specyficzny rytm natury odbijający się na niemalże każdej stronie opowieści Petera Browna uważam, za jedną z największych zalet tej książki.

W pozornie prostej, snutej bez pośpiechu historii znajdziecie wiele niezwykle istotnych spostrzeżeń i przemyśleń. Dziki robot to opowieść o sile przyjaźni, Rodziny (szczególnie macierzyństwa),  inności czy o tym, że boimy się zwykle tego, czego nie znamy.

Nade wszystko jednak Dziki robot to dla mnie książka o tym, że technologia nigdy nie dorówna naturze. Gdzieś w tym naszym dążeniu by posiadać więcej, unowocześniać, zmniejszać, zwiększać, historia Roz potwierdza tylko, że wszystko to nie jest najważniejsze, a my sami mocno się w tych technicznych nowinkach i przekonaniu, że jesteśmy najmądrzejsi – pogubiliśmy.

Podsumowanie

Ta książka była dla mnie dużym zaskoczeniem i naprawdę dobrze spędzonym czasem z Dziećmi. Mimo, że od jej przeczytania minęła już chwila, nadal ta historia we mnie trwa.
Warto wspomnieć, że książka jest wprost stworzona do samodzielnego czytania dla początkujących Czytelników czy też do wspólnego – rodzinnego czytania. Świetnie dobrana, większa czcionka i krótkie rozdziały, sprawiają, że do lektury można wracać w ciągu dnia, gdy tylko ma się odrobinę czasu.

Koniec Dzikiego Robota zdecydowanie jest sygnałem, że powinna pojawić się dalsza część tej historii i rzeczywiście.  Druga część w wersji anglojęzycznej już jest (The Wild Robot Escapes), więc tylko czekać, kiedy pojawi się i u nas!

Naprawdę warto. Ta książka ma parę niedociągnięć, ale dając porwać się historii Roz – przestają one mieć wielkie znaczenie.

Zdecydowanie polecam i bardzo czekam na więcej (razem z Dziećmi)!

Moja ocena: 4,5 /5

Tytuł: Dziki robot,
Autor: Peter Brown,
Wydawnictwo: Entliczek,

Rok wydania: 2018,
Ilość stron: 280,

Kategoria wiekowa: 5+,
Cena: 36,90 (sugerowana cena okładkowa),

Oprawa: twarda (cudownie prezentuje się na półce!),

Please follow and like us:
Pasjonauci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *