Colleen Hoover – czy warto?

Pasjonauci

W ostatnim czasie mocno nadrobiłam  braki w zakresie powieści z nurtu young adult i new adult. Colleen Hoover, bo o tej autorce dziś mowa, z pisarki zupełnie mi nieznanej, stała się autorką lubianą. Choć nie bezkrytycznie.

Kiedyś spotkałam się ze zdaniem, że jeśli szukamy powieści obyczajowej, romansu (dla siebie, czy kogoś na prezent), to z całą pewnością , „w ciemno”, można zakupić każdy tytuł Hoover i ten na pewno się sprawdzi.
Myślę, że jest w tym sporo racji. A myślę tak, już po lekturze jej pięciu tytułów – „Hopeless”, „Ugly love”, „Maybe someday”, „9 november” i „Confess”.



Fabuła

Książki Colleen Hoover pod względem opisywanych historii nie są raczej niczym nowatorskim.  Podstawą każdej dotychczas poznanej przez mnie powieści, jest historia miłosna. Uczucie między dwójką bohaterów, które z pozoru nie powinno się wydarzyć i nie może się udać. Na drodze miłości stają zawsze okoliczności, otoczenie i nade wszystko – tajemnice, które skrywa zarówno jedna, jak i druga strona.
Mamy więc schematy. Dodać jednak trzeba, że schematy, które się sprawdzają.

Hopeless to więc historia siedemnastoletniej Sky, która decyduje się wyjść poza świat, który misternie uplotła dla niej chorobliwie opiekuńcza matka. W świecie pełnym nowych doznań, przypadkowo poznaje Holdera, chłopaka z fatalną opinią rozrabiaki. Ale to on sprawia, że Sky tak naprawdę poznaje siebie.

Ugly love – Tate wprowadza się tymczasowo, do starszego brata, by rozpocząć pielęgniarskie praktyki w miejscowym szpitalu. W budynku w zaskakujących okolicznościach poznaje najlepszego przyjaciela brata – Milesa. Między tą dwójką natychmiast pojawia się trudne do wytłumaczenia uczucie, wobec którego Tate nie jest w stanie działać racjonalnie. Miles jednak nie daje dziewczynie nadziei, dawno temu zamknął się na miłość i nie zamierza tego zmieniać.

Pasjonauci



Maybe someday   – Sydney pozornie ma wszystko, studia, pracę i kochającego chłopaka. Jednego wieczoru jednak, całe jej poukładane życie „legnie w gruzach” . W obliczu zdrady najbliższych dziewczyna znajdzie wsparcie u sąsiada   z naprzeciwka, z którym Sydney dotąd nie zamieniła nawet jednego słowa. Szybko okazuje się, że miłość do muzyki to nie jedyna rzecz, która ich łączy.

Pasjonauci

9 November – to historia dwójki nieznajomych, którzy spotykają się przypadkowo 9 listopada i odkrywają, że są sobie niezwykle bliscy, choć przecież się nie znają. Postanawiają więc kontynuować znajomość, ale na swoich zasadach – mają dla siebie tylko jeden dzień. Jeden dzień w roku, przez pięć lat. Przyszłość pokazuje jednak, że w obliczu tajemnic, nawet ogromne uczucie, może nie wystarczyć.

Confess – Auburn stara się jakoś poukładać swoje życie, po dramatycznej utracie ukochanego. Szukając dodatkowej pracy, poznaje artystę malarza – Owena. Choć rodzące się między nimi uczucie jest obezwładniające, szybko okazuje się, że tajemnice które skrywają  to coś więcej niż zwykłe przeciwności losu.

Młodzieżowa Jodi Picoult

Już podczas lektury pierwszej książki Hoover styl bardzo przypominał mi inną autorkę – Jodi Picoult. Hoover w swoich książkach także porusza trudne tematy, które są tłem dla poruszających historii miłosnych. Bohaterowie Hoover to czasem takie młodsze siostry i bracia Picoult.
Przy czym powieści Picoult zdecydowanie wydają mi się dojrzalsze i bardziej skupione jednak nie na samej historii miłosnej, bo ta, jest zazwyczaj wątkiem pobocznym, tłem.

U Hoover jest odwrotnie. Miłość – szalona, nagła, obezwładniająca (taka bardzo młodzieżowa), to temat numer jeden.
Jednak doceniam, że w każdą historię wplata ona ważne, z punktu widzenia życia społecznego tematy – przemoc w rodzinie, niepełnosprawność, śmiertelne choroby, przemoc seksualną  etc.
Czyli naprawdę „ciężkie działa”.
Sprawia to, że mimo, że książki Hoover to bardziej romanse, jest w nich także trochę bardziej realnych, życiowych problemów, kwestii skłaniających do zastanowienia.

Pasjonauci



Dużo scen

Jako, że są to książki raczej dla młodzieży, warto zaznaczyć, że w historiach tych znajdziecie dużo opisów intymnych chwil między bohaterami. Z tego też powodu, jeśli podsuwać je młodzieży, to jednak w odpowiednim wieku, ze świadomością, że seksu (nazwijmy rzeczy po imieniu), w każdej jej pozycji jest  po prostu dużo.

Podsumowanie

Powieści Colleen Hoover zdecydowanie można polecać wszystkim, którzy lubią tego typu historie. Jedne są bardziej udane, drugie mniej. Z mojego punktu widzenia najbardziej godne polecenia są „Hopless” i „Ugly love”.
Bardzo podobał mi się także pomysł połączenia utworów muzycznych (i co ważniejsze! tekstów!), z historią Ridge’a i Sydney, tak jak ma to miejsce w „Maybe someday”.
Takie eksperymenty z łączeniem literatury z innymi dziedzinami sztuki, autorka podjęła także w „Confess” – tutaj znajdziecie prawdziwe obrazy i związane z nimi anonimowe wyznania. Ciekawy pomysł, trochę gorzej z samą fabułą.

Jednak moim zdaniem Hoover, ma zadatki na pisarkę, która będzie tworzyć coś więcej, niż tylko wzruszające i porywające (bo tak jest) historie miłosne. Choć do tego daleka droga 😉

Please follow and like us:
Pasjonauci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *